Google Maps i Yanosik od grudnia wyłączone? Nie będzie możliwości skorzystania z nawigacji?

Tak – doskonale wiem, co poczuliście po przeczytaniu tego nagłówka. Google Maps i Yanosik wyłączone? Jak to? Dlaczego? Nie zgadzamy się na to! Jak będziemy jeździć samochodem? W jaki sposób trafimy z punktu A do punktu B?

Google Maps i Yanosik od grudnia wyłączone? Nie będzie możliwości skorzystania z nawigacji?
Podaj dalej

Google Maps i Yanosik oczywiście nigdzie nie znikną. Bez wątpienia są to dwie najbardziej popularne nawigacje na telefon w naszym kraju. Pierwsza z aplikacji na całym świecie była pobierana ponad 10 miliardów razy. Oznacza to ni mniej, ni więcej tyle, że średnio każda osoba żyjąca na ziemi mogła pobrać ją więcej, niż raz. Zresztą nasz Yanosik pobierany był ponad 10 milionów razy. Polskę zamieszkuje ok. 31 milionów osób dorosłych, a to oznacza, że co trzecia z nich ma na swoim telefonie tę aplikację.

nawigacja mapy telefon aplikacja google maps yanosik
fot. pixabay

Może to nieco naciągane dane – jasne. Przecież jedna osoba mogła pobrać przykładowego Yanosika 10 razy, a pozostałe 10 ani razu. Nie o to chodzi. Chodzi o to, że nie wyobrażamy sobie aktualnie życia bez aplikacji z mapami. Używamy ich codziennie i nie sądzę, aby to miało się szybko zmienić. Wręcz przeciwnie. Podejrzewam, że to zjawisko będzie się tylko rozrastało do jeszcze większych rozmiarów.

Koniec niższego VAT na paliwo! Diesel będzie kosztował ponad 9 zł za litr. A benzyna? Sprawdź

Obie aplikacje jak najbardziej z nami zostaną – ale przypomnijcie sobie co poczuliście parę minut temu po przeczytaniu tego tytułu? Strach? Rozczarowanie? Niepokój? Każda trzeźwo myśląca osoba zareagowałaby tak samo. Dlaczego? Dlatego, że – jak już przed momentem podkreśliłem – nie wyobrażamy sobie życia bez map i nawigacji. Jak dostać się z punktu A do punktu B? Z telefonem to proste. Wpisuję adres i jadę – o niczym nie muszę myśleć.

nawigacja mapy telefon aplikacja google maps yanosik
fot. pixabay

Kiedyś to było…

Jasne – pewnie większość z nas poradziłaby sobie bez aplikacji – bez map w telefonie. Mapa do ręki, dokładne patrzenie na znaki przy drogach, podstawowa orientacja w terenie. Ale nie wyobrażam sobie sytuacji, w której w tym momencie mam udać się do Katowic, Warszawy, Gdańska, albo Poznania i mam tylko adres. Nawet nie chcę sobie wyobrażać w jaki sposób próbowałbym się dostać do celu.

https://wrc.net.pl/kw-diesel-na-wyczerpaniu-wiosna-na-stacjach-paliw-nie-bedzie-oleju-napedowego-alarmujace-sygnaly

Te aplikacje są nam potrzebne w codziennym życiu. Nie tylko do jazdy samochodem. Tam mamy wszelkie niezbędne informacje. Restauracja, serwis, obiekty sportowe, kino, teatr, sklep – wszystko z ocenami i opiniami – ze zdjęciami innych osób. Nic się nie ukryje. W prosty sposób możesz podjąć decyzję gdzie chcesz pójść, co zobaczyć i gdzie zjeść, nawet jeśli jesteś w tym mieście pierwszy raz.

Nie masz tej naklejki na szybie? Grozi za to ogromny mandat. Ludzie nie mają o tym pojęcia

Ja nie wyobrażam sobie życia bez map w telefonie. Nie umiem pojąć umysłem jak mogłoby to wyglądać. Widzę same minusy – widzę jak bardzo czułbym się zagubiony bez tego narzędzia. I to z drugiej strony też pokazuje, w jakich czasach żyjemy. W jak bardzo wygodnych czasach. Wiesz dokładnie wszystko o danym miejscu – o historii, kulturze, restauracjach i obiektach – będąc w tym miejscu pierwszy raz. Nasi przodkowie nie mieli tego komfortu…

Przeczytaj również