Xiaomi wykorzysta popularność Clubhouse? Wszystko na to wskazuje

1 Marzec 2021 | Sebastian Kaniewski | Internet
Xiaomi
Źródło: Xiaomi

Aplikacja Clubhouse niezwykle szybko podbiła rynek i cieszy się sporą popularnością wśród wielu osób. Xiaomi postanowiło to wykorzystać i zamierza stworzyć podobną platformę. Jak to ma wyglądać?

Clubhouse, o którym już pisaliśmy na naszych łamach, to aplikacja, która umożliwia rozmawianie z ludźmi z całego świata o podobnych zainteresowaniach. Konwersacje prowadzone są w pokojach i mają formę wiadomości głosowych. Całością konwersacji zarządza administrator i założyciel pokoju, który udziela głosu poszczególnym uczestnikom.

Xiaomi ma ambitne plany

Xiaomi

Xiaomi zainicjowało w ostatnim czasie prace nad podobnym projektem i wszystko wskazuje na to, że już niedługo pomysł ten powinien wyjść na światło dzienne. Podobnie jak Clubhouse, aplikacja Xiaomi nie będzie dostępna dla wszystkich. O co w tym chodzi i jak to ma wyglądać?

Aplikacja Clubhouse jak na razie dostępna jest tylko dla nielicznych. Aby do niej dołączyć, trzeba mieć specjalne zaproszenie od osób, które już do niej należą. Aplikacja oprócz tego dostępna jest jak na razie tylko na iOS. Alternatywą dla Clubhouse ma się stać MiTalk, czyli projekt Xiaomi, który dostępny będzie także na niewielką skalę.

MiTalk będzie prawdziwą konkurencją?

Xiaomi

MiTalk pojawiło się na rynku co ciekawe już w 2010 roku. Xiaomi postanowiło wyłączyć tą aplikację całkiem niedawno, bo 19 lutego tego roku, dlatego też nie musieliśmy długo czekać, aby zobaczyć tę aplikację w nowym wydaniu. Xiaomi chciało widocznie szybko odpowiedzieć na projekt Clubhouse i stworzyć silną konkurencję. MiTalk w odróżnieniu do swojego konkurenta dostępne będzie zarówno na Androida, jak na iOS. Według informacji Xiaomi MiTalk będzie aplikacją skierowaną do profesjonalistów. Będzie to platforma, na której będziemy mogli słuchać specjalistów z różnych branży. Całość ma działać całkiem podobnie do Clubhouse.

Póki co MiTalk w nowej odsłonie zostało udostępnione w Chinach. Jak na razie nie wiadomo kiedy aplikacja trafi do kolejnych krajów.

Czytaj dalej