To uratowało życie Eriksena. Reanimacja w karetce mogła się nie powieść

13 Czerwiec 2021 | Maciej Jędrusik | Internet
Christian Eriksen
Źródło: WOLFGANG RATTAY / POOL / AFP / AFP

Zdaniem zastępcy dyrektora ds. medycznych CSK MSWiA dr Artura Zaczyńskiego, to dzięki błyskawicznej reanimacji na płycie boiska udało się ocalić życie Christiana Eriksena. Gdyby resuscytacja krążeniowo-oddechowa przeprowadzona została w miejscu tak niestabilnym jak karetka, ratownicy mieliby z tym spory problem.

O wiele ciężej jest wykonywać czynności resuscytacyjne w karetce niż na miejscu stabilnym, jakim jest płyta boiska; moim zdaniem standardy zostały w pełni zachowane - ocenił w rozmowie z TVN 24 Artur Zaczyński, odnosząc się do działań służb po zasłabnięciu Christiana Eriksena.

Tym żył cały świat

Do dramatycznych scen doszło w 43 minucie podczas wczorajszego meczu pomiędzy Danią i Finlandią w Kopenhadze. Na murawę nagle, bez kontaktu z innym zawodnikiem, padł Christian Eriksen - pomocnik duńskiej drużyny. Piłkarz stracił przytomność i musiał być reanimowany. Po około 10-minutowej akcji ratowników medycznych Eriksen na noszach został zwieziony na zaplecze stadionu.

Christian Eriksen

Niedługo potem Reuter podał, że fotograf agencji prasowej widział, jak Eriksen podnosi rękę w czasie, gdy był znoszony z boiska na noszach. TNT Sports Brasil pokazało zdjęcie, na którym widać było przytomnego piłkarza. Chwilę później UEFA poinformowała, że Christian Eriksen został przewieziony do szpitala. Konkretnie do placówki oddalonej od stadionu Parken zaledwie o 500 metrów.

Dobra decyzja

O tym, że decyzja o przeprowadzeniu resuscytacji krążeniowo-oddechowej (RKO) na boisku była strzałem w dziesiątkę, nie ma żadnych wątpliwości Artur Zaczyński - zastępca dyrektora ds. medycznych CSK MSWiA.

W przypadku działań ratowniczych można mówić o dwóch sytuacjach - "load and go", czyli "ładuj i jedź" albo "stabilizuj na miejscu". - Widzimy, że wybrano tutaj trafną decyzję, ponieważ po przyjechaniu do szpitala stan pacjenta się ustabilizował - wskazał Zaczyński. Podkreślił przy tym, że o wiele ciężej jest wykonywać czynności resuscytacyjne w czasie poruszania się niż w miejscu stabilnym, jakim jest płyta boiska.

RKO - zobacz jak to się robi

Każdego roku tysiące kobiet i mężczyzn traci przytomność i umiera z powodu nagłego zatrzymania krążenia (NZK). Śmierci tej często można zapobiec, poprzez natychmiastowe rozpoczęcie resuscytacji krążeniowo‑oddechowej (RKO), czyli uciskanie klatki piersiowej i oddechy ratownicze. Jeżeli przed przyjazdem pogotowia ratunkowego połączymy RKO z automatyczną defibrylacją zewnętrzną (AED), szanse na przeżycie poszkodowanych diametralnie wzrastają.

O tym jak skutecznie przeprowadzić resuscytację krążeniowo-oddechową dowiecie się z poniższego materiału. Warto poświęcić te kilka minut na przypomnienie sobie absolutnych podstaw pierwszej pomocy. Być może dzięki tej wiedzy będziemy mogli kiedyś uratować komuś życie.



Czytaj dalej