Kradzieże aut na walizkę zostaną zastąpione przez kradzieże na aplikację

23 Luty 2021 | Artur Kuśmierzak | Moto
Kradzież samochodu na aplikację
Źródło: pixabay.com

Kradzież aut na walizkę zostanie zastąpiona przez kradzieże na aplikację. Złodzieje szykują zupełnie nowe sposoby. Jak im zaradzić? Podpowiadamy jak się zabezpieczać przed takimi sytuacjami.

Metoda kradzieży aut na walizkę mocno się rozpowszechniła w ostatnim czasie. Jest prosta i choć wymaga drogiego sprzętu to łatwo dzięki niej ukraść praktycznie każde auto z seryjnymi systemami zabezpieczeń wyposażone w bezkluczykowy dostęp. Ten sposób już wkrótce może odejść do lamusa. Złodzieje, prawdopodobnie, będą wykorzystywać aplikację do sterowania samochodami. Te cieszą się coraz większą popularnością wśród producentów aut.

Kradzież na aplikację mobilną

Nowoczesne aplikacje mobilne umożliwiają korzystanie z wielu ciekawych funkcji auta przy pomocy smartfona. Jedni producenci umożliwiają parkowanie samochodem z poziomu aplikacji. Inni wyposażyli swoje aplikacje w funkcje włączania oświetlenia, otwierania bagażnika czy włączania ogrzewania postojowego Webasto. Wszystko to brzmi ciekawie i wydaje się przydatne. Niestety niesie za sobą spore ryzyko, że samochód będzie można zhakować przy pomocy telefonu. Co więcej, hakowanie jest przecież możliwe bez konieczności jakiegokolwiek kontaktu fizycznego z ofiarą.

Zhakowanie samochodu

Im więcej udogodnień i możliwości sterowania elementami wyposażenia i układu jezdnego z aplikacji tym większe ryzyko. Dlaczego? Bo haker będzie mógł sterować z poziomu aplikacji wszystkim tym, co producent umożliwił użytkownikowi. Pewnie znajdą się też specjaliści, którzy będą zdolni dojściu do ustawień, które w teorii nie są lub nie powinny być dostępne z poziomu aplikacji. Jak rozwinie się tego typu kradzież okaże się już za kilka lat.

Co zrobić, aby utrudnić lub uniemożliwić taką kradzież?

Przede wszystkim należy zadbać o systematyczne aktualizowanie oprogramowania producentów aut. Jednak to nie wszystko , równie istotne jest aktualizowanie wszystkich innych aplikacji, które są zainstalowane na smartfonie. Nigdy nie wiadomo, która aplikacja będzie furtką do przejęcia kontroli nad telefonem i co za tym idzie nad autem. Warto też zainstalować na smartfonie system antywirusowy oraz firewalla. Kolejna ważna kwestia to oprogramowanie do wykrywania plików szpiegowskich. Oczywiście nawet jeśli zadbacie o to wszystko, nigdy nie będziecie mieli stuprocentowej pewności, że nie będzie groziła wam kradzież. Jednak lepiej mieć więcej zabezpieczeń i bardziej dbać o aktualizacje, niż mniej i o to nie dbać.

Aktualizacja oprogramowania

Póki co, króluje jednak kradzież na walizkę. W tym przypadku radzimy skorzystać z firm, które zabezpieczają auta przed tego typu procederem. Oczywiście problem dotyczy tylko samochodów z bezkluczykowym dostępem. Jednak tego typu aut na rynku, z roku na rok, jest coraz więcej. Można wyposażyć pilot w specjalną nakładkę na baterię lub na przykład uzależnić otwarcie pojazdu od obecności telefonu właściciela w pobliżu auta. W takim przypadku sczytanie sygnału z samego kluczyka nie wystarczy do kradzieży.

Następny artykuł