Unia Europejska się pomyliła? Motoryzacja może się zmienić!

29 Maj 2021 | Krzysztof Lewandowski | Moto
Ładowarki do samochodów elektrycznych
Źródło: Pixabay.com

Motoryzacja szuka swojej tożsamości, ponieważ przepisy narzucane na producentów sprawiają, że trudno jest się w nich odnaleźć. UE pokazuje, że sama ma kłopot.

Aktualnie dla wielu ekspertów motoryzacja stoi u progu elektrycznej rewolucji, która odmieni podróżowanie. Z tego powodu wielu producentów bardzo mocno inwestuje w tę technologię. W Europie jednym z liderów w tym obszarze jest z pewnością Volkswagen, ponieważ jego najnowsze modele, mają być głównie napędzane silnikami elektrycznymi. Na świecie w produkcji ekologicznych pojazdów jednym z ekspertów w tej dziedzinie, jest Toyota. Japoński koncern motoryzacyjny opracował jedną z najlepszych technologii hybrydowych na rynku. Wszelkie prace związane z produkcją bardziej przyjaznych dla środowiska pojazdów wiążą się z tym, co obserwujemy między innymi w Parlamencie `Unii Europejskiej, gdzie decyzje Komisji Europejskiej i ich różnych podkomisji mają wpływ na nasze życie.

Ekologiczna motoryzacja na pierwszym miejscu

Unia Europejska promuje ekologiczne rozwiązania, ponieważ to w nich dostrzega szansę na zatrzymanie zmian klimatu w tym globalnego ocieplenia. Na szczęście rozwiązaniem na wszelkie problemy mają być samochody niskoemisyjne, ponieważ motoryzacja odpowiada za znaczną część zanieczyszczeń emitowanych do atmosfery. Głównie w postaci dwutlenku węgla i tlenków azotu. Dlatego pojawił się pomysł na zachęcenie ludzi do przesiadania się najpierw z samochodów benzynowych do aut napędzanych silnikiem diesla. Później odwrócono ten proces, żeby na końcu przedstawić technologię przejściową od pojazdów konwencjonalnych do w pełni elektrycznych, czyli hybrydy. Bardzo restrykcyjne podejście do silników spalinowych sprawiło, że sprostanie normą emisji spalin, jakie przygotowuje Unia Europejska, wydaje się technologicznie niemożliwe, a co za tym idzie to koniec tradycyjnych jednostek napędowych.

Unia Europejska Państwa Polska Niemcy

Unia Europejska się pomyliła

Pewnym zaskoczeniem może być stwierdzenie Międzynarodowej Rady Czystego Transportu, która uważa, że samochody typu hybrid plug-in emitują około cztery razy więcej szkodliwych substancji do atmosfery od samochodów konwencjonalnych. Skąd taka nagła zmiana retoryki? Powód jest przynajmniej jeden, użytkownicy korzystają z tych samochodów w nieodpowiedni sposób. Chodzi głównie o jazdę na rozładowanych bateriach oraz niepodłączanie hybrydy typu plug-in do sieci w celu podładowania. Takie traktowanie tych pojazdów sprawia, że przez swoją zwiększoną masę, dzięki dodaniu baterii, produkują one więcej szkodliwych substancji.

Tak pojawił się dość radykalny pomysł, aby samochody hybrydowe przestać traktować jako zeroemisyjne i stworzyć dla nich osobną kategorię, albo całkowicie z nich zrezygnować. Jaka jest alternatywa? Tutaj Unia Europejska ma w zasadzie tylko jeden pomysł i polega on na drastycznym oraz szybkim wdrożeniu samochodów elektrycznych. Jednak w tym całym zamieszaniu pomija się przynajmniej dwa ogniwa. Po pierwsze producenci deklarowali rozwój technologii hybrydowej przynajmniej do 2030 roku. Po drugie kierowcy zdają sobie sprawy, że brak infrastruktury do ładowania samochodu i ograniczony zasięg elektryków, ogranicza ich funkcjonalność. Dlatego nie w każdej sytuacji samochód elektryczny, to optymalne rozwiązanie. Co będzie dalej? Dyskusje na ten temat trwają i toczą się one w obszarze również najnowszej normy emisji spalin Euro 7, która de facto zakazuje produkcji silników spalinowych.

Czytaj dalej