Nauka chce osiągnąć prędkość bliską światła? Wiele na to wskazuje!

27 Lipiec 2021 | Krzysztof Lewandowski | Nauka
Spaceship NASA
Źródło: Pixabay.com

Podróże w kosmos rozbudzają emocje i wielu naukowców chce mieć w nich swój udział. Obecnie największym problemem ludzkości jest prędkość.

Ludzkość bardzo mocno chce eksplorować kosmos, jednak nasze możliwości technologiczne są zbyt słabe. Największym problemem jest prędkość. A w zasadzie jej brak w porównaniu do odległości kosmicznych, jakie powinniśmy pokonać, żeby określić się podróżnikami we wszechświecie. Na ten moment przeszkodami do pokonania są masa i prędkość. Zasada jest bardzo prosta, im większa masa, tym potrzeba większej ilości energii do wprawienia masy w ruch. Energia w formie paliwa rakietowego ma swoją masę, dlatego połączenie ze sobą tych wartości wydaje się stałe. Oczywiście na podstawie praw fizyki, jakie znamy.

Nauka potrzebuje dużego impulsu do rozwoju

Na podstawie dostępnej nam wiedzy aktualnie brakuje przełomu, który podróże kosmiczne rozpędziłby na tyle, aby w trakcie jednego pokolenia można było dotrzeć do najbliższej gwiazdy lub innych obiektów we wszechświecie. Niestety do tego typu obiektów lot przy obecnej technologii musiałby trwać około 100 000 lat. Liczba zaopatrzenia i paliwa, jakie musielibyśmy, jako ludzie wziąć ze sobą jest ogromna. Dlatego samo przedsięwzięcie z założenia wydaje się pozbawione sensu. Jednak mały promyk nadziei na przyszłość tli się powoli, ponieważ jeden z naukowców opracował nowatorski system napędu.

Projekt Breakthrough Starshot najdroższy w historii ludzkości?

Ze względu na to, że napędy konwencjonalne w rozumieniu sprzętu dostępnego naszej cywilizacji są zbyt wolne, pojawiła się koncepcja projektu Breakthrough Starshot. Jego główne założenia opierają się na zbudowaniu niewielkiego pojazdu i żagla słonecznego. Ze względu na niską masę i duży potencjał napędu, impuls w postaci lasera, ma poruszyć całą konstrukcję i rozpędzić ją do prędkości na poziomie 20% prędkości światła! Można postawić sobie pytanie, czy jest to możliwe? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Dotarcie do tego układu gwiezdnego najszybszemu współczesnemu statkowi kosmicznemu zajęłoby ok. 100 tys. lat. W końcu światło, poruszające się z prędkością 300 tys. km/s, potrzebuje ponad czterech lat, aby pokonać ten dystans.

Kosmos widok mgławica miony

Głównym celem Breakthrough Starshot, jest stworzenie nanostatku wyposażonego w żagiel słoneczny ( StarChip), wystrzelenie go za pomocą potężnego impulsu i pozwolenie na podróż do Proximy Centauri z prędkością ponad 216 mln km/h. Takich nanostatków w ramach jednej floty miałoby być setki, a może nawet i tysiąc. To zwiększy szanse, że przynajmniej część z nich dotrze do celu. Breakthrough Starshot wydaje się jednym z najdroższych w historii ludzkości - obok Wielkiego Zderzacza Hadronów i Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba, które kosztowały (jak dotąd) odpowiednio 5 i 10 mld dolarów. To dzieło inżynierii może przekroczyć nawet 20 mld USD!

Czytaj dalej