NASA ma poważny problem! Awaria teleskopu Hubble'a trwa!

24 Czerwiec 2021 | Krzysztof Lewandowski | Nauka
Telescope Hubble
Źródło: Pixabay.com

NASA już od tygodnia próbuje naprawić jedno z najważniejszych urządzeń na naszej orbicie, jednak wszystkie dotychczasowe próby skończyły się porażką.

Gdy coś działa przez około trzydzieści lat z małymi przerwami na serwisowanie i naprawy na samym początku, może się w końcu zepsuć. Wydaje się to całkiem naturalne i pozostaje próba naprawienia wadliwego elementu lub wymiany na nowy. Jednak w przypadku Teleskopu Hubble'a sprawa jest dużo bardziej skomplikowana, ponieważ znajduje się on w kosmosie. Jedyne rozwiązanie to na ten moment próby łączenia się z urządzeniem w sposób zdalny, jednak te działania nie przynoszą w zasadzie żadnego efektu.

Teleskop Hubble'a zmienił naszą wiedzę o kosmosie

Praktycznie każdy powinien się zgodzić, że dokonania teleskopu Hubble'a dla zrozumienia, chociaż odrobiny tego, jak działa wszechświat, są ogromne. Na początku, po wysłaniu urządzenia na orbitę okołoziemską pierwsze zdjęcia wykonane przez teleskop zmroziły krew w żyłach naukowcom. Przede wszystkim dlatego, że były one bardzo nieostre i wydawało się, że doszło do jakiejś awarii lub błędu konstrukcyjnego, ponieważ teleskop cierpiał na pewnego rodzaju krótkowzroczność. Co w przypadku takiej maszyny, na którą wydano ogromną sumę pieniędzy, jest bardzo dużą katastrofą. Na szczęście po wielu próbach, usterkę naprawiono, a teleskop bez większych problemów przekazywał fenomenalne zdjęcia z kosmosu i badał dla Ziemian wiele ważnych procesów. Trzeba napisać, że jest naszymi oczami w stronę kosmosu, choć powoli słowo jest, trzeba zamienić na był.

Kosmos widok mgławica miony

NASA nie ma kontroli nad urządzeniem!

Aktualnie największym wyzwaniem, które spędza sen z powiek naukowców z NASA, jest znalezienie odpowiedzi, dlaczego próby połączenia się z urządzeniem w zasadzie nic nie dają. Jedną z teorii, która wydaje się bardzo prawdopodobna, jest to, że moduł pamięci w komputerze głównym po tylu latach dzielnej służby zaczyna szwankować. Niestety w tym przypadku NASA może mówić o sporym pechu, ponieważ awarii uległa zapewne jedna z najważniejszych rzeczy w całym urządzeniu. Obecnie wszelkie plany związane z przywróceniem teleskopu do pełnej sprawności spaliły na panewce. Pojawił się pomysł, żeby utrzymać sprzęt w trybie offline, czyli gdy większość jego systemów pozostaje nieaktywnych. Następnie przejście z komputera głównego na operacyjny. Takie rozwiązanie mocno ogranicza zdolności teleskopu.

Żeby tego było mało, to następca Teleskopu Hubble'a, czyli James Webb ma problemy z funkcjonowaniem jeszcze na Ziemi. Jednak NASA przewiduje, że uda się je rozwiązać i jeszcze w tym roku Webb poleci na oribitę.

Czytaj dalej