Gadżety: Atomowy silnik do podboju kosmosu

24 Kwiecień 2021 | Krzysztof Lewandowski | Gadżety
Astronauta podróże kosmos planety
Źródło: Pexels.com

Dzisiaj nieco inne gadżety, ponieważ o atomowej mocy. Takie plany ma Jeff Bezos i DARPA. Powstanie nuklearny napęd termiczny, który napędzi nowe rakiety.

Podbój kosmosu powinien kojarzyć się przede wszystkim z nauką i w większości przypadków tak będzie, jednak dzisiaj pojawi się wyjątek. Powodem tej zmiany jest napęd, jaki powstanie do najnowszego statku kosmicznego. DARPA odpowiedzialna za wprowadzanie nowoczesnych technologii wojskowych w życie, razem z firmami Blue Origin oraz Lockheed Martin chcą zbudować nowatorski napęd. Co ciekawe pierwsza instytucja to spółka Jeffa Bezosa, właściciela sklepu internetowego o światowej sławie - Amazon.

Gadżety z atomowym silnikiem

Skojarzyło nam się to nieco z tym, jakie gadżety z uniwersum Marvela miał Iron Man. Atomowy silnik wydaje się zupełną nowością, która wymaga dopracowania. Jednak historia przypomina, że takie pomysły powstały jeszcze w XX wieku. Niestety z powodu gigantycznych kosztów ze względu na słabiej rozwiniętą technologię pomysł nie wyszedł z początkowej fazy testów. Współcześnie takie rozwiązanie jest relatywnie tańsze, dlatego powrócono do tego pomysłu. Technologia nuklearnego napędu termicznego pojawiła się już w latach 70-tych XX wieku. Dlaczego ta koncepcja wzbudza takie zainteresowanie?

Dwukrotnie większa wydajność - kluczem do sukcesu

Współczesne statki budowane przez ludzkość osiągają dość niewielką prędkość, jeśli weźmiemy pod uwagę odległości, jakie należy pokonać do najbliższego nam Księżyca, czy na dzisiaj wymarzonego przez naukowców Marsa. Jednak nuklearny napęd termiczny, to coś więcej niż gadżet. Gdy wszystko działa poprawnie, zapewnia on dwa razy lepszą wydajność od paliw do statków kosmicznych, jakie stosujemy obecnie. Dlatego warto wrócić do tematu, ponieważ może doprowadzić on do rewolucji w podboju kosmosu.

Bill Nelson nasa spacex

Regularne trasy na Księżyc i szybszy podbój kosmosu

Draco, ponieważ taką nazwę ma ten projekt ma regularnie kursować pomiędzy Ziemią, a Księżycem. Później ma wybrać się w misję załogową na Marsa, a pierwszy lot w przestrzeń okołoziemską ma być już w 2025 roku. Jeśli Draco będzie mógł być wielokrotnego użytku, niczym rakiety innego znanego na całym świecie wizjonera - Elona Muska i jego firmy Space X, stoi przed ludzkością zupełnie nowy rozdział w podboju kosmosu, który będzie przede wszystkim o wiele tańszy. Aktualnie niewiele wiadomo na temat samej koncepcji, jednak znany jest budżet. Obecnie na projekt przeznaczono jedynie 30 000 000 USD.

Mars kosmos planeta

Następny artykuł