Rosja pracuje nad własną wersją Internetu?

23 Lipiec 2021 | Krzysztof Lewandowski | Internet
Władimir Putin i rosyjski Internet
Źródło: Pixabay.com

Internet uważany jest za wspólną sieć, w której najwięcej jeśli chodzi o infrastrukturę, mają do powiedzenia Stany Zjednoczone. Ale Rosja chce zmian.

Cyberbezpieczeństwo jest dzisiaj ogromnie ważnym elementem naszej codzienności. Troska o to, jakie tworzymy hasła, w jakie linki klikamy i co oglądamy w sieci, powinna być na najwyższym poziomie. Podobnie do każdego użytkownika Internetu również państwa muszą dbać o swoje bezpieczeństwo. Obecnie praktycznie każdy element naszego życia, w tym także państwowości opiera się na tym, co uda się zgromadzić na serwerach. Tam przechowywane są informacje na temat najważniejszych dziedzin, które są kluczowe z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego. Pozostaje jeden bardzo drobny szczegół, który niektórym liderom państw na świecie zaczął przeszkadzać. Ludzie odpowiedzialni za dostarczanie całej infrastruktury potrzebnej do funkcjonowania szeroko rozumianego Internetu pochodzą ze Stanów Zjednoczonych. Dlatego czysto hipotetycznie istnieje ryzyko, że pewnego rodzaju naciski polityczne mogą doprowadzić do odłączenia jakiegoś państwa od sieci.

Świat zaczyna stawiać na niezależność?

Wydaje się, że powoli koncepcja globalnej wioski powoli przestaje się sprawdzać i najważniejsze państwa na świecie szukają pewnych obszarów, w których mogą działać indywidualnie. Szczególnie sytuacja z 2020 roku nauczyła wiele państw, że skoncentrowanie swojej uwagi tylko w jednym punkcie i pokładanie nadziei, że nic złego się nie stanie, może bardzo źle się skończyć. Rosja, jako nadal jedno z państw, które liczy się na arenie międzynarodowej, już kilka lat temu rozpoczęło pracę nad własną wersją Internetu. Ma ona zwiększyć bezpieczeństwo kraju, gdy inna część infrastruktury będzie zagrożona, żeby zachować zdolności operacyjne. Nieoficjalne informacje mówią, że w okolicach Kremla zakończono bardzo udane testy.

Internet Japonia Azja rekord naukowcy

Rosja trzyma informacje w tajemnicy

Pod koniec 2019 roku Rosja przyjęła dokument na temat "suwerenności Internetu", który ma być przygotowaniem na wypadek ewentualnego odcięcia tego kraju od światowej sieci Internetu. Takie zagrożenie pojawiło się w momencie ataku Rosji na Ukrainę. Wtedy USA zagroziło, że w odwecie za atak odłączy Moskwę i inne ważne ośrodki kraju z dostępu do sieci. Taka groźba skłoniła Władimira Putina do działania. Dzisiaj wiadomo tylko tyle, że Rosja wspólnie z najważniejszymi firmami telekomunikacyjnymi ma za sobą udane testy. Nie do końca wiadomo, czego one dotyczyły, ponieważ brakuje oficjalnych informacji. Przypuszcza się, że zawirowania polityczne i ekonomiczne w 2020 roku opóźniły cały proces i dopiero teraz podjęto nowe działania w tej sprawie.

Czy taka niezależność od infrastruktury innego państwa to dobra decyzja?

Czytaj dalej