Hakerzy zaatakowali ponownie! Szykuje się rekordowy okup?!

22 Lipiec 2021 | Krzysztof Lewandowski | Internet
Saudi Armaco haker okup
Źródło: Pixabay.com

Prawdopodobnie 2021 rok będzie zapamiętany, jako jeden z najgorszych okresów w dotychczasowej historii ataków hakerów. Saudi Aramco ma zapłacić gigantyczny okup!

Hakerzy sięgają po coraz większych graczy i ochoczo wyciągają ręce po pieniądze, wzamian za nieujawnianie danych na temat określonych firm. W zasadzie trudno wymienić firmy z prawdziwego szczytu najwyżej wycenianych marek na świecie, które nie zostały jeszcze zaatakowane przez cyberprzestępców. Do grona Apple, Microsoft, producenta mięsa JBS dołączyła pośrednio instytucja o nazwie Saudi Aramco. Jest to saudyjski koncern paliwowo-chemiczny, jedna z najdroższych firm na świecie. Dlatego też cena okupu za dane również jest rekordowa.

Dane stają się droższe od ropy

W sytuacji, w której niemal cały świat bazuje na danych o użytkownikach, płatnościach, saldach na koncie i innych zapisach prawnych w formie elektronicznej, wejście w ich posiadanie, to prawdziwa żyła złota. Niekoniecznie muszą być to informacje o nielegalnych transakcjach, ale fakty na tyle wrażliwe, że ujawnienie ich z punktu widzenia konkurencji może być korzystne. Dlatego w takiej sytuacji firmy, które znalazły się w sytuacji ofiary, bardzo często decydują się na zaakceptowanie warunków cyberprzestępców. Nie do końca wiadomo, ile dokładnie zaatakowanych podmiotów zgodziło się opłacić okup, a ile zlekceważyło sprawę, ponieważ takie kwestie rzadko przedostają się do opinii publicznej. Tutaj wzorowym przykładem na zarządzanie sytuacją kryzysową był przypadek światowego lidera w produkcji mięsa. Firma JBS zdecydowała się oficjalnie poinformować o tym, że została zaatakowana i zgodziła się wypłacić hakerom 11 mln dol. okupu.

MobileCoin nowa kryptowaluta na rynku

Saudi Aramco również, póki co postępuje całkiem otwarcie, ponieważ w mediach pojawiła się informacja, że „niedawno dowiedziała się o pośrednim ujawnieniu ograniczonej ilości danych firmy, które były przechowywane przez zewnętrznych kontrahentów”. Nie podano jednak nazwy tego dostawcy, ani nie wyjaśniono, w jaki sposób doszło do naruszenia ich bazy „Potwierdzamy, że uwolnienie danych nie było spowodowane naruszeniem naszych systemów, nie ma wpływu na naszą działalność, a firma nadal utrzymuje solidne podstawy w zakresie cyberbezpieczeństwa” – dodał Aramco. Co prawda sprawa wyszła na światło dzienne po tym, jak hakerzy pochwalili się wykradzeniem danych w dark webie, a całe zdarzenie nagłośnił dziennik The Financial Times.

50 mln dolarów w kryptowalucie

Grupa hakerów, której Internet nie przypisuje do żadnej ze znanych społeczności, jakie można porównać do gangów, żąda od Saudi Aramco 50 mln dolarów okupu. Jednak zgodnie z pewną modą, jaka panuje wśród cyberprzestępców, okup ma być wypłacony w formie kryptowaluty. W tym przypadku zdecydowano się na kryptowalutę o nazwie Monero, ponieważ transakcja byłaby praktycznie niemożliwa do wykrycia ze względu na anonimowość. Z tego też powodu Unia Europejska rozpoczęła prace, które mają ograniczyć anonimowość właścicieli kryptowalut do absolutnego minimum, ponieważ uznano, że wirtualna waluta stała się środkiem do działań przestępczych, w tym do prania brudnych pieniędzy. Niestety nie jest to do końca prawda, ponieważ wartość nielegalnego obrotu kryptowalutami stanowi niewielki procent ich całkowitej wartości.

Czytaj dalej