Motoryzacja z ważnym wyrokiem sądu! Jednak spór pozostał

20 Czerwiec 2021 | Krzysztof Lewandowski | Moto
License plates - tablice rejestracyjne
Źródło: Pixabay.com

Motoryzacja od czasu do czasu zmaga się z problemami prawnymi. W tym przypadku chodzi o tablice rejestracyjne. Okazuje się, że nie ma zgody w interpretacji

Gdy nastąpił dynamiczny rozwój pojazdów na świecie dla ich lepszej identyfikacji, wprowadzono tablice rejestracyjne. W historii popularne blachy miały rowery, motorowery, pewnego rodzaju odpowiedniki muszą mieć łodzie oraz samoloty. Oczywiście w tej kategorii są również samochody, ciężarówki, ciągniki rolnicze itd. Niemal każdy pojazd poruszający się po drodze musi mieć ważną tablicę rejestracyjną. W Polsce taka tablica jest czymś delikatnie skomplikowanym, ponieważ z jednej strony jest ona przypisana do pojazdu, z drugiej również można ją zmienić. W sytuacji, gdy auto przechodzi w ręce nowego właściciela w innym województwie. W tej sytuacji konieczne jest przerejestrowanie pojazdu na tablice rejestracyjne z tamtego regionu, z którego pochodzi nowy użytkownik. Jednak w tej sprawie motoryzacja ma spory problem, ponieważ świat walczy o prywatność.

Prywatność na pierwszym miejscu!

Żyjemy w świecie paradoksów i w tej sytuacji doskonale to widać. Z jednej strony ludzie bardzo chętnie pokazują swoje prywatne życie w mediach społecznościowych, ponieważ niemal każdego dnia dodają relacje lub zdjęcia. Bez większego wysiłku u sporej grupy osób, można prześledzić najważniejsze wydarzenia w życiu, wyrobić sobie częściowo opinię o konkretnych poglądach na świat, w tym także politycznych. Z drugiej strony, te same osoby chcą większego zaangażowania wielu instytucji w walce o ochronę danych osobowych, ponieważ prywatność w Internecie, jest bardzo ważna. Tak powstają spory sądowe na temat wielu aspektów. Jednym z nich w Polsce są tablice rejestracyjne i stwierdzenie, czy należą one do danych wrażliwych. Jeśli tak, oznacza to, że nie można ich publikować bez zgody właściciela pojazdu.

Linkedin internet atak hakerski wyciek danych

Spór prawny od publikacji w czasopiśmie

W Polsce o tym temacie zrobiło się głośno między innymi po rozpoczęciu postępowania przeciwko jednemu z czasopism motoryzacyjnych, które opublikowało zdjęcie pojazdu z numerami rejestracyjnymi. Zabytkowy samochód według właściciela rozpoznała rodzina oraz znajomi, a to wpłynęło negatywnie na relacje użytkownika auta z najbliższymi. W tej sytuacji wnosił on o wypłatę zadośćuczynienia w wysokości 75 000 złotych. Sąd uznał, że numery rejestracyjne nie mogą być uznawane, jako dane osobowe, ponieważ ktoś, kto jest zainteresowany poznaniem tego, kim jest właściciel pojazdu, musi podjąć szereg działań. Wykraczają one poza zakres wysiłku i kosztów przeciętnego obywatela, w związku z tym, nie można tego zakwalifikować, jako dane osobowe.

Jednak na łamach gazety moto.rp.pl możemy przeczytać, że według Urzędu Ochrony Danych Osobowych interpretacja tego wyroku, jest zupełnie inna, ponieważ "Numery rejestracyjne, którymi właściciele dysponują przez cały czas posiadania pojazdu, mogą pozwolić na identyfikację konkretnych osób nie tylko odpowiednim organom, ale również osobom fizycznym np. sąsiadom, znajomym, współpracownikom” – powiedział dla moto.pl Adam Sanocki, rzecznik prasowy UODO. Dodał, że „są oni w stanie powiązać numer rejestracyjny pojazdu z konkretną osobą. Ponadto inne osoby także mogą na podstawie numeru rejestracyjnego zidentyfikować właściciela pojazdu, składając odpowiednio uzasadniony wniosek do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców”.

Czytaj dalej