Pracownicy Facebooka wykradali dane użytkowników!

18 Lipiec 2021 | Krzysztof Lewandowski | Internet
iphoneX
Źródło: Pixabay.com

Facebook to jeden z najpopularniejszych portali społecznościowych na świecie. Każdego dnia setki milionów osób logują się w nim z pełnym zaufaniem do firmy

Media społecznościowe prawdopodobnie zmieniły świat na zawsze, a wraz z nim poczucie bezpieczeństwa w Internecie. Z jednej strony zdecydowanie zbliżyły ludzi do siebie, z drugiej strony są miejscem nadużyć, przemocy i przestępstw. Wokół wielu z nich z czasem pojawiło się wiele kontrowersji. Jedną z nich ponownie wywołał Facebook, a sprawa dotarła do opinii publicznej na podstawie książki o tym technologicznym gigancie. Po raz kolejny okazało się, że nadmiar władzy i poczucie bezkarności oraz zazdrość, motywują ludzi do zrobienia rzeczy moralnie wątpliwych i mogą zaszkodzić całej firmie.

Ludzie kierują się przede wszystkim emocjami

Chcemy postrzegać siebie, jako istoty racjonalne, jednak większość decyzji każdego z nas podejmowana jest pod wpływem emocji. Jako ludzie jesteśmy stworzeniami emocjonalnymi i chłodna kalkulacja na podstawie wyłącznie analizy faktów to nasza słaba strona. Naukowcy bardziej utożsamiają się z teoriami, w które wierzą i trudniej przekonać ich do tego, że mogą się mylić. Klienci chętnie kupują rzeczy, które im się podobają, nawet jeśli ich nie potrzebujemy. Bardziej popieramy zdanie człowieka, który jest naszym znajomym, niż osoby nieznajomej, mimo że ona może mieć racje. W związkach dobieramy sobie partnerów przede wszystkim na podstawie wizualnych kryteriów, a dopiero później cech racjonalnych, jak charakter, logiczne myślenie. Na koniec w miłości w bardzo dużym stopniu możemy idealizować partnera, zapominając o jego wadach. Gdy relacja idzie w złym kierunku pewna grupa ludzi, może robić rzeczy moralnie wątpliwe.

Samsung Power Audio

Facebook ma problem z inżynierami

Mark Zuckerberg jest przeciwnikiem dostępu do danych na temat użytkowników, jednak takie funkcje są dostępne z punktu widzenia inżyniera. Aż 52 pracowników tego szczebla zwolniono z powodu niewłaściwego korzystania z danych użytkowników. Jednym z głośniejszych przykładów jest sytuacja, w której pracownik po nagłym rozstaniu ze swoją dziewczyną podczas wyjazdu do Europy, postanowił odszukać ją w nowym miejscu. Miał on również wgląd do konwersacji, jakie prowadziła ona z innymi znajomymi w aplikacji Messenger. Co ciekawe blisko 16000 osób ma potencjalny dostęp do takich informacji i tylko od ich dobrej woli zależy, czy z nich skorzystają.

W takiej sytuacji pojawia się pytanie, czy na pewno jesteśmy bezpieczni w sieci? Być może potrzebne są nowe regulacje prawne, które są zgodne z tym, co oferuje i proponuje Mark Zuckerberg, aby gromadzenie danych o użytkownikach było jedynie tymczasowe. Takie skandale to bardzo mocne uderzenie w wizerunek firmy.

Czytaj dalej