Internet szpiegowany przez państwa! Można wykupić subskrypcje?!

18 Lipiec 2021 | Krzysztof Lewandowski | Internet
Gmail inbox
Źródło: Pixabay.com

Internet to bardzo niejednoznaczne miejsce. Daje dużo wolności i jest środowiskiem opresji. Państwa chcą mieć kontrolę nad ludźmi, dlatego ich szpiegują!

Kontrola nad ludźmi to od tysięcy lat marzenie i cel sam w sobie dla wielu rządzących. Od czasów starożytnych władcy szukali sposobu na wyczuwanie nastrojów społecznych. Gdy świadomość obywateli na temat zjawisk naturalnych była niewielka, zaawansowana wiedza astronomiczna wystarczyła do efektywnego zastraszania i zarządzania całym państwem. Z czasem ludzie zrozumieli, że taka forma manipulacji nie jest im straszna, dlatego rządzący musieli iść dalej. Najpierw przez sankcje finansowe, później przez prawne, tak przez wiele lat udawało się skutecznie tamować ruchy rewolucyjne. Chociaż zbyt duże oderwanie od rzeczywistości elit i zbyt głębokie dysproporcje w społeczeństwie, były początkami rewolucji.

Aktualnie narzędzi do kontroli zachowań obywateli, jest dużo więcej niż jeszcze kilkanaście lat temu. Przede wszystkim Internet i cyfryzacja życia są tym, co pozwala władzy patrzeć ludziom na ręce. Bardzo często nawet dosłownie, ponieważ poziom inwigilacji obywatela sukcesywnie rośnie. Stąd zupełnie normalne wydaje się to, że firmy dostrzegły w takich działaniach złoty interes i postanowiły wręcz państwu narzędzia do nadzoru obywateli.

Coraz trudniej o wolność przez Internet?

Obecnie każda firma gromadzi wręcz trudne do policzenia i wyobrażenia sobie ilości danych o użytkownikach. Dane nazywane są nową ropą, dlatego skuteczne instrumenty do szerokiego zbierania informacji są na wagę złota. Wywiady wielu państw szpiegują nie tylko swoich potencjalnych wrogów, którzy mogą zagrażać ich bezpieczeństwu. Także wewnątrz kraju wiele osób może mieć wywrotowe z punktu widzenia zaistniałego systemu poglądy, które mogą zachwiać obecnym porządkiem. Dlatego nadzór i kontrola nawet najmniejszego ruchu w sieci z punktu widzenia rządów wydaje się w stu procentach uzasadniona dla ich dobrze pojętego interesu.

Oszustwo FBI Stany Zjednoczone Internet

Izraelska firma sprzedaje oprogramowanie na Windowsa

"Diabelski język" to oprogramowanie szpiegujące przygotowane specjalnie pod Windowsa. Citizen Lab przeprowadził i opisał na swoim blogu, szczegółową analizę techniczną narzędzia stworzonego przez Candiru. Narzędzie to miało być sprzedawane głównie rządom i było wykorzystywane do atakowania różnych organizacji, w tym saudyjskiej grupy dysydentów czy lewicowego indonezyjskiego serwisu informacyjnego.

- Rosnąca obecność Candiru i wykorzystanie jej technologii nadzoru przeciwko globalnemu społeczeństwu obywatelskiemu to mocne przypomnienie, że branża najemników produkujących oprogramowanie szpiegujące obejmuje wielu graczy i jest podatna na powszechne nadużycia – komunikuje Citizen Lab w swoim raporcie. W opracowaniu koncern nie przypisał wykorzystywania luk Candiru, zamiast tego nazwał izraelski podmiot „aktorem sektora prywatnego z siedzibą w Izraelu i znanym pod kryptonimem Sourgum”, a samo narzędzie nazwał „Diabelskim językiem”.

Sourgum sprzedaje cyberbroń, która umożliwia jego klientom, często agencjom rządowym na całym świecie, włamywanie się do komputerów, telefonów, infrastruktury sieciowej i urządzeń podłączonych do sieci. Te agencje następnie wybierają kogo szpiegować i same prowadzą rzeczywiste operacje – stwierdza Microsoft na blogu

Czytaj dalej