Google, Facebook i Apple mają przed sobą trudny czas!

17 Czerwiec 2021 | Krzysztof Lewandowski | Internet
Apple Google Facebook Lina Khan
Źródło: Pixabay.com

Dzisiaj światem rządzą korporacje, ponieważ to one kreują trendy i są gotowe lobbować na rzecz swoich interesów. Jednak Google, Facebook i Apple mają problem.

Od pewnego czasu mówi się, że w najbliższej przyszłości będzie dwóch pracodawców: państwo lub korporacje, ponieważ klasa średnia i mniejszy sektor prywatny zostaną wchłonięte do jednego z dwóch bloków. W tym przypadku rozwój gigantów technologicznych wydaje się nie do zatrzymania, ponieważ mają oni miliardy dolarów budżetu na walkę z politykami i wypracowanie sobie pozycji lidera w swoich branżach. Jednak może się okazać, że ten idealny plan spali na panewce, ponieważ administracja Stanów Zjednoczonych powołała na stanowisko nowego człowieka. Lina Khan, jako przewodnicząca Federalnej Komisji Handlu (FTC) ma być straszakiem na korporacje. Aktualnie nie do końca wiadomo, w jaki sposób, ale sama informacja związana z powołaniem tej osoby na stanowisko wzmożyła czujność największych firm z Doliny Krzemowej.

Prawo antymonopolowe nabiera kształtów

Z perspektywy monopolisty dominacja na rynku i niemal posiadanie go na wyłączność to idealna sytuacja. Jednak osoby zainteresowane dołączeniem do biznesu już nie czują tej samej satysfakcji. Dochodzi do zjawiska "betonowania" struktur, ponieważ jedna strona nie chce odpuścić, a druga napiera na zmiany. W konsekwencji mamy klincz, z którego nic nie wynika. Dlatego wiele osób podejrzewa, że Joe Biden chce zrobić wyłom w tej polityce. Federalna Komisja Handlu ma bliżej przyjrzeć się działaniom Google Chrome, Facebook, a także po części Apple. Jednak nie brakuje też głosów, że Lina Khan pod pretekstem prawa antymonopolowego chce zacząć realizować własną politykę, która będzie szkodliwa dla gigantów z Doliny Krzemowej oraz dla całych Stanów Zjednoczonych. W tej sytuacji wszelkie działania mogą okazać się jedynie polityczną wydmuszką.

Facebook haker wyciek danych

W ubiegłym tygodniu Komisja Sądownictwa Izby Reprezentantów opublikowała listę ponadpartyjnych projektów ustaw mających na celu osłabienie władzy Big Tech. Wśród nich są rozwiązania, które umożliwiłyby FTC i Departamentowi Sprawiedliwości rozbicie gigantów technologicznych poprzez zmuszenie ich do sprzedaży części biznesu. Jednak od pomysłu do realizacji jeszcze daleka droga.

Gdzie dwóch się bije...

W tej sytuacji można postawić pytanie, czy jeśli FTC wchodzi w realny spór z gigantami technologicznymi i zamierza działać na rozbicie ich niemal niezniszczalnych struktur, czy jest to okazja dla nowych gtraczy wedle zasady: gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Nie do końca można powiedzieć kto na tym aktualnie może zyskać. Jednym z graczy mógłby być Signal, jako komunikator, jednak prawdopodobnie jest to jeszcze zbyt mała platforma. Może do łask wróci Huawei? Czas pokaże!

Czytaj dalej