Miasto przyszłości powstanie! Projekt "The Line" dla wybranego miliona

15 Maj 2021 | Krzysztof Lewandowski | Nauka
Arabia Saudyjska i miasto The Line
Źródło: Nation World News

Wyobraź sobie miasto, w którym brakuje ulic, samochodów i jest mnóstwo zieleni. Mieszka w nim milion osób i znajduje się na pustyni Arabii Saudyjskiej.

Saudyjski Książe Muhammad ibn Salmana postawił sobie za cel zbudowanie miasta o nazwie "The Line". Choć sama koncepcja idealnego siedliska ludzi wydaje się cudowna, ma ona wiele problemów, które są praktycznie nie do rozwiązania. Projekt zakłada budowę wspomnianego 170-kilometrowego pasa zabudowy w Neom. Miasto będzie się składać z „modułów” i połączy wybrzeże Morza Czerwonego z północno-zachodnią częścią Arabii Saudyjskiej. Czyli de facto znajduje się pośrodku pustyni. Na jego budowę przeznaczono astronomiczne 500 miliardów dolarów. Lokalizacja ma być pozbawiona samochodów i ulic. Miasto będzie za to pełne parków, otwartych przestrzeni i „ultraszybkiego tranzytu”. Wybrana społeczność miliona osób ma cieszyć się miejscem, w którym najważniejsze punkty miasta znajdują się 5 min od miejsca zamieszkania.

Nauka jest sceptycznie nastawiona

Nauka poddaje w wątpliwość plany konstruktorów "The Line", ponieważ jego zbudowanie jest ekonomicznie, logistycznie i fizycznie niemożliwe. - Plan stworzenia kilometrowej linii o szerokości, którą można pokonać w ciągu zaledwie 5 minut jest co najmniej wątpliwy - powiedziała Elizabeth Plater-Zyberk, profesorka architektury na Uniwersytecie w Miami. Jej zdaniem niemal niewykonalne są również same korzyści płynące z inwestycji. - Jeśli na każdym przystanku będzie tylko kilkaset osób, samo utrzymanie tej inwestycji nie będzie po prostu możliwe - dodaje Plater-Zyberk.

Droga do sukcesu jest pełna zakrętów

Okazuje się, że w „The Line” brakuje nawet sposobu wybudowania tego wyjątkowego miasta od podstaw. Nauka podpowiada, że stworzenie megamiast od zera praktycznie z założenia skazane jest na porażkę, ponieważ nie da się zaprojektować od początku do końca miasta przyjaznego jego mieszkańcom. Architekci wskazują dodatkowo, że budowanie ogromnych miast od podstaw jest obarczone wieloma wyzwaniami. - Tak zwane „megaprojekty” zazwyczaj nie są zgodne z intencjami wizjonerów, ich realizacja często nie spełnia obiektywnych możliwości ekonomicznych danego regionu i w rzeczywistości kończy się kosztami znacznie przewyższającymi początkowe oczekiwania - powiedział w wywiadzie dla „Live Science” Stephen Wheeler, architekt krajobrazu i profesor projektowania środowiska na Uniwersytecie Kalifornijskim.

Chiny drapacz chmur

Także bardzo szybki transport publiczny jest na tę chwilę poza zasięgiem współczesnej technologii. Specjaliści w „Live Science” wskazują, że przejazd 170 kilometrów w 20 minut wymagałby prędkości co najmniej 512 km/h, co znacznie przewyższa możliwości kolei dużych prędkości. Najszybsze pociągi Eurostar w Europie poruszają się z prędkością około 320 km/h, a chińska kolej z prędkością 380 km/h. Podziemne kapsuły „Hyperloop”, takie jak te opracowywane przez inżynierów Virgin i SpaceX, mogłyby teoretycznie poradzić sobie z taką podróżą, ale na dokładne opracowanie tej technologii potrzeba jeszcze co najmniej dekady. Póki co testy Hyperloop osiągnęły największą prędkość 463 km/h - bez pasażerów.

Czytaj dalej