Albert Einstein przewidział przyszłość? Nauka jest zaszokowana

15 Maj 2021 | Krzysztof Lewandowski | Nauka
Smartfony pszczoła Elbert Einstein
Źródło: Pexels.com

Od wielu lat wiadomo, że wielkie umysły miały wpływ na swoje czasy oraz przyszłość ludzkości. Ostatnio odkryto dowód na to, że Einstein znał przyszłość.

Albert Einstein jest jednym z największych fizyków w historii, ponieważ jego równanie: E=mc2 zmieniło świat niemal na zawsze. Znawcy tematu życia Alberta wiedzą, że interesował się on również naukami biologicznymi, w tym życiem zwierząt. A jak wiadomo ich umiejętności, zachwycają do dzisiaj naukowców i są podstawą do rozwoju technologii, z której korzysta znaczna część ludzkości. Przykłady? Gdy odkryto, że nietoperze poruszają się przy użyciu echolokacji, nastąpiło znaczne przyspieszenie w rozwoju radarów. Karl von Frisch, o którym więcej nieco później odkrył między innymi, że pszczoły poruszają się przy pomocy polaryzacji światła, to samo zjawisko wykorzystywane jest w smartfonach.

iphone elektronika smartfon

Albert Einstein lubił dyskutować z ludźmi

Mimo, że Einstein był uznany za wybitnego naukowca już za życia, bardzo chętnie wchodził w dyskusję z ludźmi na różne tematy. Okazuje się, że światło dzienne ujrzał list, który jest częścią korespondencji Alberta z inżynierem Glynem Davysem, który prawdopodobnie zapytał się naukowca o wpływ badań biologów na rozwój technologii. W tym czasie, czyli w 1949 roku technologia i nauki biologiczne zaczynały ze sobą coraz ściślej współpracować. Einstein przewidział, że wpływ odkryć ze świata zwierząt może mieć znaczenie w rozwoju ludzkości.

Co dokładnie przewidział naukowiec?

Wrócimy do postaci Karla von Frischa z początku artykułu, który zajmował się badaniem pszczół. Zarówno Glyn Davys, jak i Albert Einstein byli pod wrażeniem odkryć Karla, dlatego w odpowiedzi fizyka czytamy: "Można sobie wyobrazić, że badanie zachowania ptaków wędrownych i gołębi pocztowych może kiedyś doprowadzić do zrozumienia jakiegoś procesu fizycznego, który nie jest jeszcze znany" Nie widzę możliwości wykorzystania tych wyników w badaniach dotyczących podstaw fizyki" – odpowiedział Davysowi – "Tak mogłoby być tylko wtedy, gdyby, w odpowiedzi na bodźce, zachowanie pszczół ujawniło nowy rodzaj percepcji zmysłowej.” Dzisiaj po wielu latach wiemy, zgodnie z tym, co opisaliśmy na początku, że pszczoły wykorzystują polaryzację światła, a to przydaje się nam w smartfonach. Takie rozważania pokazują, że Albert miał słuszne przypuszczenia, że istnieje coś takiego, co dzisiaj określamy mianem superzmysłów zwierząt. Czyli są to umiejętności, których nauka nie umie do końca odtworzyć, jednak jest świadoma, że wiele gatunków trafnie odczytuje między innymi pole magnetyczne Ziemi. Być może w przyszłości kolejne odkrycia zmienią rozwój technologii.

Czytaj dalej