Apple planuje zrezygnować z haseł?! Co z prywatnością?

13 Czerwiec 2021 | Krzysztof Lewandowski | Mobile
Hakerzy i brak haseł od Apple
Źródło: Pixabay.com

Prywatność, to jedna z najważniejszych kwestii dla wielu producentów. Jednak pomysł Apple, aby za kilka lat zrezygnować z haseł, może budzić kontrowersje.

W Internecie i wśród producentów sprzętu elektronicznego mamy ogromną walkę o prywatność klientów. Apple w jednej z ostatnich aktualizacji swojego oprogramowania, dało użytkownikowi możliwość wyboru, które aplikacje mogą go śledzić, a z których obserwacji chce zrezygnować. To wywołało dużą burzę w sieci, ponieważ ludzie uznali to za dobry krok w stronę walki o więcej prywatności w sieci. Z kolei niektórzy giganci Internetu czują spore zagrożenie związane z trudniejszą obserwacją zachowań internautów. Jednym z największych przeciwników, a zarazem orędowników, tylko przez pewien czas, jest Facebook. Jego rentowność opiera się przede wszystkim na tym, ile reklam zostanie dostarczonych do właściwiej grupy klientów. W tej sytuacji technologia ATT zaproponowana przez Apple zdecydowanie ogranicza tę możliwość.

Prywatność w Internecie nie istnieje

Z drugiej strony należy mieć świadomość, że wypuszczenie na rynek darmowych aplikacji, portali społecznościowych lub innych programów, to nie jest akcja charytatywna. Ich pomysłodawcy z reguły nie działają dla dobra publicznego, dlatego nie oferują rzeczy w stu procentach za darmo. Jeśli nawet za coś nie musimy płacić, to właściciel danej platformy lub aplikacji ma korzyści zupełnie innego rodzaju. Najczęściej chodzi o nasze dane i aktywność w Internecie. Niestety większość z nas jest produktami, dla koncernów. Tak to należy określić, ponieważ handluje się informacjami o nas w sposób jawny, albo nie. Wszelkiego rodzaju zgody marketingowe, to tylko jeden z przykładów.

Oszustwo FBI Stany Zjednoczone Internet

Apple planuje zrezygnować z haseł

W takiej sytuacji informacja o rezygnacji z haseł wydaje się kontrowersyjna, jednak Apple uważa, że jest ona konieczna. Na szczęście daje sporo wzamian, choć to technologia zapożyczona. O co dokładnie chodzi? Tradycyjne hasła mają być zastąpione przez klucze bezpieczeństwa. Trochę inne niż te, które znamy z aktualnych rozwiązań Apple. W tej sytuacji to użytkownik i konkretna usługa mają dysponować kluczami, jednak zupełnie innymi, które połączone dają dostęp. Urządzenie Apple generuje klucz publiczny i prywatny, a serwis dostaje tylko klucz publiczny, który jest bezwartościowy dla hakerów. Jednak tylko przy użyciu klucza prywatnego możliwe jest zalogowanie się (tzw. private key challenge). Czy według Ciebie takie rozwiązanie ma przyszłość?

Czytaj dalej