Tesla o krok bliżej do autonomicznej jazdy! Pojawiła się aktualizacja

11 Lipiec 2021 | Krzysztof Lewandowski | Moto
Tesa model 3
Źródło: Pixabay.com

Tesla jest jednym z producentów, o którym sporo się piszę i mówi w mediach branżowych. Jednym z gorących tematów jest autonomiczna jazda.

Gęstość ruchu na drogach sukcesywnie z roku na rok wzrasta, a posiadanie samochodu w rodzinie w wielu przypadkach to konieczność. W Europie w niektórych państwach popularne cztery kółka pozwalają podkreślić swój status społeczny. Prawda jest taka, że stosunkowo dobrze rozwinięta sieć transportu zbiorowego pozwala obejść się bez auta. Trzeba zdawać sobie jednak sprawę, że jednym z czynników, który zachęca ludzi do kupienia samochodu, jest wygoda oraz pewnego rodzaju oszczędność czasu i niezależność. W Stanach Zjednoczonych sytuacja wygląda nieco inaczej, ponieważ ludzie traktują auta przede wszystkim, jako narzędzie do przemieszczania się, ponieważ Ameryka Północna to kontynent o bardzo dużych odległościach i słabej infrastrukturze transportu publicznego. W każdym z tych dwóch systemów gospodarczych im więcej samochodów w użytku tym większe prawdopodobieństwo błędów na drodze i wypadków. Autonomiczne prowadzenie się auta, może znacząco zmniejszyć to ryzyko.

Infrastruktura i przepisy nie są gotowe

Jednym z największych hamulców w rozwoju autonomicznej jazdy na świecie są przepisy ruchu drogowego oraz kwestie odpowiedzialności. Maszyna może dostosować się do zasad panujących w teorii na drodze, ale do momentu, gdy większą grupę na jezdniach stanowią żywi ludzie za kierownicą, ich reakcje są trudne do przewidzenia. Człowiek może stosunkowo szybko podejmować nieszablonowe decyzje. Oczywiście są przypadki, gdzie podjęte działanie nie przyniosło wymiernego efektu, jednak w wyjątkowej sytuacji mamy, jako ludzie większe szanse wybrać słusznie w porównaniu do maszyny. Dalej powiązanym z tym bezpośrednio aspektem są kwestie etyczne, co wybierze maszyna gdy do wyboru pozostanie jej uderzyć w matkę z dzieckiem na chodniku, żeby ocalić kierowcę i pasażerów lub w tył naczepy ciężarówki, gdzie szanse odniesienia obrażeń u ludzi wewnątrz auta są spore. Takie sytuacje nie mają jednoznacznej odpowiedzi, co znacząco hamuje rozwój pojazdów autonomicznych.

Tesla

Dodatkowo pozostaje odpowiedzialność karna przed wymiarem sprawiedliwości. Dopóki ludzie popełniają wykroczenia i można jasno wskazać sprawcę oraz osądzić człowieka, do tego momentu sprawa jest względnie przejrzysta. Ze statystycznego punktu widzenia szansa na to, że maszyna złamie zasady i popełni błąd ze szkodą dla innych, są relatywnie niewielkie, ale gdy dojdzie do takiej sytuacji, kogo należy pociągnąć do odpowiedzialności? Kierowcę, a może producenta maszyny?

Tesla wprowadza wersję beta autonomicznej jazdy

Mimo tego, że pracę od strony prawnej jeszcze nie są odpowiednio zaawansowane, Tesla rozwija swój pomysł na autonomiczną jazdę samochodem. Teraz dla wybranych klientów, którzy mają wykupiony pakiet FSD proponuję najnowszą wersję oprogramowania w wersji beta. Aktualizacja nosi nazwę 2021.4.18.12 i zawiera wiele udogodnień, także tych związanych z jazdą po lokalnych, można powiedzieć krajowych drogach.

Czytaj dalej