Chiny cenzurują Internet! Znikają strony internetowe i ludzie!

10 Lipiec 2021 | Krzysztof Lewandowski | Internet
Chiny cenzurują Internet!
Źródło: Pixabay.com

Chiny od kilku lat budzą kontrowersje, ponieważ z jednej strony jest to potężne państwo, a z drugiej mocno ogranicza ono wolność. Między innymi w Internecie.

Choć może wydawać się to niezbyt prawdopodobne w XXI wieku, świat ma coraz większy kłopot z wolnością słowa i poglądów. W cywilizacji Zachodu bardzo wiele mówi się o prawie do wyrażania swoich opinii, równości oraz wsparciu dla mniejszości z różnych aspektów naszego życia. Jednak okazuje się, że osoby zarządzające określonymi mediami społecznościowymi bardziej lubią jedne treści od drugich. Niektóre Fanpage są promowane, innym ucinane są zasięgi lub są one blokowane do momentu wyjaśnienia sprawy. Takie działania budzą kontrowersje w opinii publicznej, jednak trzeba mieć świadomość, że są one w stu procentach zgodne z przepisami, ponieważ jako prywatne firmy, ich pracownicy mają prawo do moderowania treści w wybrany przez siebie sposób, według opracowanych zasad. Jedną z zasad moderacji jest też oczywiście możliwość usunięcia danego profilu.

Donald Trump to doskonały przykład

Stany Zjednoczone stoją na straży wolności, demokracji i równości na świecie, jednak to właśnie na ich terytorium ustępujący ze stanowiska prezydent Donald Trump spotkał się ze stanowczą reakcją ze strony moderatorów Twittera, Facebooka i YouTube'a, ponieważ na skutek wyrazistego komentarza w sieci o podłożu politycznym, jego konta w tych mediach społecznościowych zablokowano, a Trump otrzymał kolokwialnego bana na działanie w sieci. Tym samym Internet okazał się miejscem, gdzie nie każda opinia nadaje się do publikacji i przekazania jej społeczeństwu. Mimo tego Zachód bardzo krytycznie patrzy na działania Chin, ponieważ one również dopuściły się na swoim terenie do zablokowania kanałów społecznościowych osób o odmiennej orientacji. Taki krok wzbudził powszechne oburzenie opinii publicznej na świecie.

Donald Trump

Chiny usunęły strony bez ostrzeżenia!

Od wielu lat wiadomo, że w Chinach obowiązuje określony poziom cenzury. Wypowiedzi w przestrzeni publicznej powinny być zgodne z linią partii, jeśli są one odmienne, można się liczyć z konsekwencjami. Co więcej, upodobania ludzi, co do określonej płci również są określone przepisami prawa. Wszelkie odmienne deklaracje od tradycyjnego podziału na kobietę i mężczyznę oraz związki inne niż tych dwóch osób ze sobą uznawane są za zaburzenia psychiczne.

Czy w związku z tym działania portalu społecznościowego WeChat należącego do giganta technologicznego Tencent to reakcja na wzrost "zaburzeń psychicznych"? Bardzo możliwie, ponieważ studenci z Hongkongu padli ofiarą chińskiej cenzury. Grupy studenckie skupione wokół określonych zagadnień związanych ze związkami partnerskimi usunięto lub nie są one do znalezienia w "chińskiej części Internetu". Takie działanie wzbudziło spore kontrowersje na świecie, czy słusznie?

Czytaj dalej