Sprzedaż przez Messengera? To już się dzieje!

10 Czerwiec 2021 | Krzysztof Lewandowski | Mobile
Chat-commerce
Źródło: Pixabay.com

Marketing wspólnie ze sprzedażą poszukują nowatorskich metod na pozyskiwanie klientów i skrócenie czasu od inspiracji produktem do decyzji o jego zakupie.

W 2020 roku świat się mocno zmienił, ponieważ przeniesienie życia do sieci przyspieszyło większość procesów nawet o kilka lat, jeśli mówimy o rozwoju sprzedaży zdalnej. Dlatego zupełnie nie dziwi fakt, że firmy poszukują skuteczniejszych metod pozyskiwania klientów w sieci. Teraz nie potrzeba już wielu przedstawicieli handlowych, prezentacji multimedialnych i reklam w świecie rzeczywistym. Wystarczy skorzystać z narzędzi, jakie daje nam między innymi Facebook, Instagram, YouTube, czy LinkedIn. Tam już niedługo powstaną nowe kanały komunikacji z klientami. Wydaje się to przesadą? Konsumenci są innego zdania.

Najmłodsze pokolenia inaczej postrzegają rzeczywistość

O konflikcie pokoleń, słyszymy co każde pokolenie. Każda następna generacja nie do końca rozumie swoich potomków, a różnice pomiędzy poszczególnymi rocznikami, szczególnie z początku cyfrowej rewolucji, a tymi najmłodszymi są coraz większe. Oczywiście ludzie w wieku 25, czy 40 lat radzą sobie z wieloma rzeczami doskonale, jednak najmłodsze pokolenia, urodzone już w szerokim dostępie do Internetu nie mają najmniejszych problemów z dostępem i zrozumieniem najnowszych propozycji rynku. A te jak się okazuje, są dla nich bardzo kuszące, ponieważ na podstawie badań przeprowadzonych na zlecenie firmy Gizmi wynika, że obecnie ok. 42 proc. polskich internautów w wieku powyżej 25 lat kupuje w sieci na podstawie ofert i informacji wyświetlanych na Facebooku. 60 proc. użytkowników Messengera w tej samej grupie wiekowej wyraziło z kolei gotowość do przyjęcia nowej formy szybkiego zakupu. W związku z tym zainteresowanie w młodszej grupie wiekowej może być większe.

Smartfon Xiaomi

Messenger jako chat-commerce

Pojęcie chat-commerce to nowość, z której jeszcze niewiele osób zdaje sobie sprawę. To bardzo prężnie rozwijający się sektor, który już niebawem będzie wart miliardy dolarów. Dlatego współczesnym firmom zależy na wspomnianym wcześniej procesie inspiracji zakupowej, a punktem konsumpcji. Czyli każdy powinien dążyć do tego, żeby zwrócenie uwagi na produkt oraz jego zakup trwały możliwie najkrócej. Takie rozwiązanie wprowadza platforma Gizmi, która może zmienić komunikatory w mini sklepy online. To z pewnością zapowiedź rewolucji na rynku sprzedaży i marketingu, która może zmienić proces zakupowy na zawsze. A czy Ty kupiłbyś coś przez Messenger?

Czytaj dalej