Maseczki chirurgiczne zagrożeniem dla środowiska? Nauka jest bezwzględna

10 Maj 2021 | Krzysztof Lewandowski | Nauka
Kostium ochronny
Źródło: Pexels.com

W 2020 roku świat przeszedł drastyczne zmiany, a jedną z nich jest gigantyczny wzrost masek jednorazowych. Nauka szuka rozwiązania na ich utylizację.

Jeszcze w 2019 roku jednorazowych chirurgicznych maseczek używała mniejszość populacji Ziemi. Niestety rok później nastąpiło gigantyczne zainteresowanie tym środkiem ochrony osobistej. Niestety troska o własne zdrowie ma również konsekwencje dla środowiska naturalnego. Wykazały to wiarygodne badania, z których nauka ma jeden wniosek: aktualne tworzywa wykorzystywane do produkcji masek stanowią poważne zagrożenie dla zwierząt zamieszkujących wody na całym świecie.

Co ustaliła nauka? Maseczka wydziela szkodliwe substancje

Choć właściwości ochronne i ich zakres skuteczności dla maseczek ochronnych, są coraz szerzej znane w społeczeństwie, to ich prawidłowa utylizacja nadal jest sporą niewiadomą. Naukowcy z Plastic Waste Innovation Hub i badacze z Uniwersytetu Sawnsea mają szereg wniosków. Po pierwsze maseczka chirurgiczna zanurzona w wodzie wydziela szkodliwe substancje w postaci kadmu, antymonu i ołowiu. Dlatego pojawił się apel o zmianę składu chemicznego na bardziej przyjazny naturze. Po drugie korzystanie z maseczek wielorazowych w prawidłowy sposób pomoże obniżyć liczbę szkodliwych odpadów o 66 000 ton rocznie. Na świecie wyrzuca się 3 miliony masek na minutę i 130 miliardów miesięcznie. Tak duże wartości nie mogą być bez wpływu na środowisko naturalne. W związku z tym nauka bije na alarm. Jeśli czegoś nie zmienimy w sposobie produkcji oraz zarządzania odpadami, to w niedalekiej przyszłości ludzkość doświadczy katastrofy naturalnej.

Maseczki chirurgiczne problem dla środowiska

Maseczki polipropylenowe rozpadają się 400 lat

Istnieje jeszcze jeden bardzo ważny fakt, który może mieć wpływ na zdrowie i życie wielu ludzi. Jedna maseczka polipropylenowa samoczynnie rozpada się przez 400 lat. W zależności od miejsca rozpadu powstający w ten sposób mikroplastik przenika do gleby lub wody. Następnie trafia on do organizmów zwierząt, które złapane przez człowieka znajdują się w restauracjach i podczas domowych obiadów. Musimy pamiętać, że Ziemia jest obiegiem zamkniętym, w pewnym sensie oczywiście, dlatego rzeczy w magiczny sposób nie znikają. One oddziałują na otaczający nas świat w zupełnie inny sposób. Dlatego pojawił się apel ze strony ekspertów z Uniwersytetu Południowej Danii, żeby rozpocząć produkcję wielorazowych maseczek zrobionych z biodegradowalnych tworzyw. W ten sposób zatrzymamy tworzenie bomby z opóźnionym zapłonem, którą podkładamy naturze.

Czytaj dalej