Wyścig o kosmos trwa! Czas na zmianę lidera?

2 Lipiec 2021 | Krzysztof Lewandowski | Nauka
Richard Branson i Virgin Galactics
Źródło: Virgin Galactics

Można powiedzieć, że jesteśmy świadkami pasjonującego wyścigu o dominację w kosmosie. Dawniej o zaszczytny tytuł lidera walczyły państwa, dzisiaj nauka.

W czasach zimnej wojny dominacja w kosmosie była jednym z priorytetów. Co ciekawe wtedy o palmę pierwszeństwa walczyły ze sobą dwa bloki, które umownie nazywano kapitalistycznym, gdzie na jego czele stały Stany Zjednoczone i komunistyczny ze Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich u steru. W tym pojedynku zwycięsko wyszedł świat zachodni, który dysponował znacznie większymi zasobami ludzkimi oraz kapitałem. Po zakończeniu zimnej wojny, USA i Rosja rozpoczęły współpracę w kosmosie. Jednak bardzo możliwie, że historia zatoczy swego rodzaju koło, ponieważ mówi się o zbudowaniu przez Rosję nowej stacji kosmicznej. Następnym krokiem ma być bliższy sojusz Rosjan z Chinami. W tej sytuacji USA zostanie pozostawione same sobie.

Sektor prywatny zdominował państwowe instytucje. Nauka na tym korzysta!

W poprzedniej epoce podboju kosmosu kluczowe były działania państwowych instytucji. Z praw ekonomii wiadomo, że niemal wszystko, co państwowe zarządzane jest mniej efektywnie w porównaniu do sektora prywatnego. Dlatego zupełnie naturalne wydaje się to, że gdy tylko pojawiła się możliwość dołączenia do wyścigu w kosmos, prywatne firmy z tego skorzystały. Nauka lubi sektor prywatny, ponieważ w nim znajdują się odpowiednie pieniądze na badania. W tej sytuacji doskonałym przykładem jest firma SpaceX, która rozwiązała większość problemów, z jakimi borykało się wcześniej NASA. Dzięki temu transport dóbr na orbitę może odbywać się częściej i taniej. Do tego tortu chcą się dołączyć również inne przedsiębiorstwa. Jeff Bezos i Richard Branson stawiają na komercyjne loty w przestrzeń okołoziemską.

Amazon Jeff Bezos praca

Wyścig o przejście do historii trwa

Jeff Bezos miał być najbogatszym człowiekiem na świecie, który jako pierwszy poleci w kosmos, jednak niespodziewanie na prowadzenie w tym nieformalnym wyścigu wychodzi Richard Branson. Brytyjski miliarder, twórca koncernu Virgin, ogłosił, że 11 lipca osobiście wzbije się rakietą Virgin Galactic. Odbędzie więc podróż na dziewięć dni przed historycznym lotem Bezosa. To zaskakujące ogłoszenie stawia Bezosa w niezręcznej sytuacji, gdyż od wielu miesięcy przygotowywał się do tego, by zapisać się w historii jako ten „pierwszy”. Co teraz? Czy Blue Origin zmieni datę startu? Na razie nie wiadomo. Virgin Galactic wzbije się w powietrze z bazy w Nowym Meksyku. Na pokładzie statku mają znaleźć się również Beth Moses, szefowa szkolenia firmy, a także inni pracownicy koncernu: Colin Bennett i Sirisha Bandla.

Czytaj dalej