Asystent Google podsłuchuje użytkowników?! Gigant milczy

2 Lipiec 2021 | Krzysztof Lewandowski | Mobile
Asystent Google
Źródło: Google.com

Asystenci dostępni w różnych aplikacjach i urządzeniach zdecydowanie ułatwiają życie. Jednak są oni też pewnym zagrożeniem dla prywatności.

Ludzie doceniają uczciwe podejście do tematu i bardzo negatywnie reagują na sytuacje, w których czują się oszukani. Producenci zawierają swego rodzaju umowę z kupującym. W niej określone są zasady, których każda ze stron decyduje się dotrzymać. Co prawda większość ludzi nigdy nie czyta zapisów regulaminu i wiele sytuacji związanych ze zgromadzeniem i wykorzystaniem danych odbywa się poza świadomością użytkowników. Jednak od czasu do czasu na światło dzienne wychodzą sytuacje, z których dość jednoznacznie wynika, że łamane są pewne ustalone wcześniej reguły gry. Na spore kontrowersje naraził się Google, ponieważ oskarżono go o szpiegowanie.

Ok Google już nie takie super?

Stany Zjednoczone i Polska coraz śmielej korzystają z asystentów. Komenda: ok Google wzbudza asystenta Google i pozwala na wyszukiwanie informacji przy pomocy głosu. To bardzo wygodna funkcja, która przydaje się w sytuacjach, gdy mamy zajęte obie ręce. Jednak początkowy zachwyt nad nowymi możliwościami stopniowo malał. Dzisiaj śmiało, można powiedzieć, że nie robi to aż tak dużego wrażenia. Dużo większą nowością są podobni asystenci stosowani w motoryzacji. Chociaż opierają się oni na niemal tej samej zasadzie działania, co asystent Google, opcja w stylu "Hej Mercedes" jest traktowana, jako nowoczesny gadżet, który można mieć dla samego faktu posiadania. Jego funkcjonalność pozostawia jeszcze wiele do życzenia, jednak idzie to w dobrą stronę.

Android

Google nagrywa użytkowników Androida

W świecie elektroniki zawrzało po tym, jak portal India Today przekonuje, że asystent Google nagrywa użytkowników i ich rozmowy, nawet bez wywołania komendy: ok Google. Co ciekawe taką rewelację mieli przekazać sami pracownicy Google podczas spotkania z przedstawicielami indyjskiego rządu. Na tym nie koniec kontrowersji, ponieważ część z rozmów prowadzonych przez użytkowników smartfonów z Androidem ma być również nagrywana i odsłuchiwana przez amerykańskiego giganta.

Google na prośbę między innymi szanowanego portalu Android Authority odniosło się do sprawy, ale w przesłanym oświadczeniu zabrakło konkretów. W Internetowym Centrum Bezpieczeństwa możemy przeczytać, że Google nagrywa krótkie fragmenty rozmów, aby wychwycić komendę: ok Google, jednak nie ma to nic wspólnego z dalszym, nielegalnym podsłuchiwaniem użytkowników, ponieważ pliki są usuwane.

Czytaj dalej