Przełom w Starlink już w maju? Elon Musk jest blisko sukcesu!

1 Maj 2021 | Krzysztof Lewandowski | Internet
Starlink Space X 2021 Elon Musk
Źródło: SpaceX

Elon Musk kończy pracę nad pierwszym etapem budowy nowoczesnej sieci Internetu. Finał może nastąpić już w maju!

Gdy pojawiła się informacja o stworzeniu Internetu, który swoim zasięgiem obejmie całą Ziemię, niektórzy uważali to za pieśń przyszłości. Jednak już w maju pierwszy etap pracy nad tym wyjątkowym w skali całego świata przedsięwzięciem może być na ukończeniu. 29 kwietnia 2021 roku w przestrzeń kosmiczną wyleciał kolejny, już dwudziesty piąty transport rakiety SpaceX, na której pokładzie znalazły się satelity Starlink. Dzięki temu na orbicie znajdzie się następnych sześćdziesiąt satelit, które dołączą do testowanej już części projektu.

Elon Musk potrzebuje 1600 satelit do zakończenia I etapu

Aby Internet był dostępny na całej Ziemi, SpaceX musi wynieść na orbitę 1600 satelit Starlink. Aktualnie wokół Ziemi krąży ich 1434 sztuki, więc do ukończenia tej fazy potrzeba jedynie trzech transportów. Jeśli do tego dojedzie, usługa osiągnie charakter globalny. Będzie to pierwsze tego typu wykorzystanie działania sieci w historii. Jednak to jest dopiero początek całego procesu. Internet w tej formie i pomysł, jaki Elon Musk przedstawił światu, ma dużo większe rozmiary. Docelowo błękitną planetę ma otaczać aż 12 000 satelitów, które mają trafić na orbitę do listopada 2027 roku. Na wysokości od 550 km do 1325 km znajdzie się większość satelit.

NASA

Internet dostępny dla wszystkich?

Głównym założeniem, jakie przyświeca Muskowi jest pokrycie globu tak gęstą siecią, aby każdy człowiek na Ziemi miał dostęp do dobrej jakości Internetu. Oferta Starlink ma być konkurencyjna dla operatorów naziemnych i być jednym ze źródeł finansowania dla podboju kosmosu. Między innymi z tych środków mają znaleźć się fundusze na pierwszy załogowy lot na Marsa. Jednak ze względu na gigantyczne rozmiary projektu, łatwo można znaleźć głosy, które widzą w tym szereg zagrożeń.

Najczęściej przytaczanym argumentem jest to, że Elon Musk umieści na orbicie gotowe narzędzie do niemal stuprocentowej inwigilacji obywateli, ponieważ możliwość połączenia się z siecią na każdym skrawku Ziemi pozbawia ludzi prywatności. Z drugiej jednak strony takie posunięcie wydaje się konieczne, ponieważ rozwój technologii AI, w tym internetu rzeczy wymaga dostępności do sieci 5G, a dzięki Starlink będzie to łatwiejsze.

Astronomowie są zaniepokojeni!

Obawy na temat całego projektu Starlink wyrazili również astronomowie. Ich zdaniem odbijające się światło od takiej ilości satelit może ograniczyć obserwację nieba, jednak Elon Musk przekonuje, że wpływ całej konstelacji na niższej orbicie Ziemi na obserwację nieba ma być zerowy. Dodatkowo kłopot z kosmicznymi śmieciami również przemyślano w ten sposób, że satelity zrobione są w 95% z materiałów, które ulegają spaleniu po kontakcie z ziemską atmosferą, dlatego ryzyko pozostawienia ich na orbicie, gdy już przestaną być potrzebne, również jest znikome.

Czytaj dalej