Seria utrzymana w ryzach lecz ze zmianami. Recenzja Guilty Gear Strive

16 Czerwiec 2021 | Jakub Barabasz | Recenzje
Guilty Gear Strive gra wideo bijatyka Japonia
Źródło: actugaming.net

Guilty Gear Strive, podobnie jak wiele jego poprzedników, jest szczytem pewnego rodzaju gier walki. Jak wypadła jej najnowsza część? Oto nasza recenzja.

Seria utrzymuje swoje standardy

Seria, znana ze swojego wysoce technicznego zestawu systemów, nagradza graczy za poświęcenie czasu na opanowanie zarówno uniwersalnych systemów, jak i niuansów poszczególnych postaci w sposób, w jaki niewiele innych serii to robi. Strive podtrzymuje tę tradycję i dorzuca kilka nowych pomysłów, które wzmacniają jej śmiały błysk inspirowany anime, nie czyniąc gry trudniejszą do nauczenia. Podczas gdy rdzeń doświadczenia walki tylko się poprawił, wiele z mniej smacznych tendencji gry pozostało na swoim miejscu. Strive zachowuje wiele niuansów z ostatnich odsłon serii. Jest tu wskaźnik napięcia, specjalny licznik, który rośnie, gdy atakujesz lub zbliżasz się do przeciwnika, a wolniej napełnia się, gdy grasz w obronie. Jest też bezbłędna obrona, strategiczny dodatkowy blok, który wykorzystuje napięcie, aby zapobiec uszkodzeniom układu scalonego i pomóc ci uzyskać pewien dystans od przeciwnika.

Guilty Gear Strive gra wideo bijatyka Japonia

Co się zmieniło?

Istnieją dwie główne zmiany, do których długoletni gracze będą musieli się dostosować. Strive usuwa Gatling system, czyli rodzaj hierarchii do anulowania ataków do utrzymania combos i zmienia Roman Cancel, czyli system, który pozwala na handel połowę licznika napięcia do skrócenia animacji przed lub po ataku, aby szybciej odzyskać. Mimo że gra jest bardzo techniczna, ma w sobie także poczucie widowiskowości, które jest uniwersalne. Kiedy jeden z graczy uderza drugiego, aby przerwać jego atak, na ekranie pojawia się napis "COUNTER". Ostatni cios w każdej rundzie wyzwala krótkie ujęcie filmowe, które daje znać, że zabójczy cios został zadany. Niektóre z tych pomysłów są ewolucją koncepcji z poprzednich gier, inne są nowe. Jeden nowy pomysł, "złamanie ściany", bardzo dobrze łączy techniczną i teatralną stronę gry. Jeśli jednemu z graczy uda się złapać drugiego w pułapkę w rogu i zadać mu kilka ciosów, wyśle przeciwnika na nową część sceny. Złamanie ściany pozwala graczowi, który ją otrzymuje, wydostać się z pułapki, ale co ważniejsze, wywołuje poczucie skali rodem z Dragon Ball Z, kiedy wybijasz kogoś poza ekran.

Podsumowanie

Walka w Guilty Gear Strive jest jednak nieskazitelna. I to właśnie jest najważniejsze. Jak wszystkie Guilty Gears, jest to gra skrajności. Jeśli próbowałeś już gry z tej serii i odpadłeś z powodu jej złożoności, nie spodziewałbym się innego wyniku. Jeśli jesteś gotowy na wyzwanie lub po prostu chcesz fajnej, ostro wyglądającej gry walki do zabawy, Strive zna wszystkie właściwe ruchy.

Guilty Gear Strive gra wideo premiery gier 2021

Czytaj dalej