Gra jakiej potrzebujemy! Recenzja Gods Will Fall

18 Luty 2021 | Jakub Barabasz | Recenzje
Gods Will Fall
Źródło: Epicgames.com

Gods Will Fall to nowa gra akcji/RPG nawiązująca do stylu indie oraz gatunku roguelike. I chociaż kolejne gry wydawane w gatunku roguelike mają coraz więcej problemów, z przekonaniem do siebie graczy, to Gods Will Fall naprawdę ma swój potencjał.

Nowe dzieło studia Clever Beans

Ta pełna akcji produkcja stworzona przez studio Clever Beans, rozgrywa się w świecie, w którym despotyczni bogowie rządzą ludzkością od tysiącleci. Obywatele mający dość ich ucisku chcąc zbuntować się przeciwko ich władzy. Każdy, kto potrafi posługiwać się bronią, wyrusza na wyspę, na której mieszkają wyżej wspomniane bóstwa. Bogowie próbują odeprzeć napór niezadowolonych ludzi i to właśnie w tym momencie rozpoczyna się prawdziwa rozgrywka. Przejmujemy bowiem kontrolę nad ośmioma różnymi, losowo generowanymi wojownikami, którzy wylądowali na brzegu.

Oczywiście przed wyruszeniem na krucjatę przechodzimy krótki samouczek, przeprowadzający nas przez system walki dostępny w grze. System ten jest idealnie wyważony, a każdy z rodzajów broni dostępnych w produkcji, jest na swój sposób wyjątkowy. Podczas walki możemy wykonać krótki skok, aby zrobić unik, parować ataki wroga, a także przewracać przeciwników na plecy przed wykonaniem ciosu z wyskoku. Jeszcze lepsze jest to, że możemy podnosić upuszczone przez wrogów bronie i wymachiwać nimi lub rzucać nimi tak długo, aż rozbiją się o twoich przeciwników.

Gods Will Fall

Jak to wszystko się zaczyna?

Po przejściu samouczka możemy też po prostu swobodnie poruszać się po ogromnej wysepce i rzucić wyzwanie dowolnemu bogowi. Możemy wysłać tylko jedną postać naraz, ale o tym za chwilę. Każdy z bogów przebywa w lochu, który jest zaludniony przez hordy wrogów. Po pokonaniu ich wszystkich mamy możliwość stanięcia twarzą w twarz z bogiem zamieszkującym daną krainę. Oczywiście w miarę pokonywania bossów, kolejne lochy będą stawały się coraz trudniejsze. Z drugiej jednak strony nasza postać będzie wychodziła z nich z różnymi rodzajami broni i, być może, z pewnymi bonusami.

I to jest właśnie najbardziej ekscytująca część Gods Will Fall. Widać, że dużo pracy włożono w unikalny system osobowości i cech w grze. Jeśli wysłana przez nas postać polegnie w bitwie, zostanie stracona w lochu. Co prawda możemy też spróbować uwolnić ją z więzienia, ale łączy się to z koniecznością pokonania boga na końcu lochu. Postacie mogą tworzyć więzi i czuć się bardziej zainspirowane do ratowania przyjaciół, uwolnienie może sprawić, że będą bardziej zdeterminowane do cięższej walki. W grze zawarto tak wiele interakcji i reakcji postaci, które naprawdę ożywiają naszą armię w interesujący i unikalny sposób. Sprawia to, że czujemy się z nimi dużo bardziej związani.

Gods Will Fall

Oczywiście, nasze postacie mogą również zginąć na stałe. Jeśli zostaną trafieni ciosem kończącym - czyli ruchem, który ma czerwoną poświatę, będą straceni bez żadnej nadziei na ratunek. Uczucie trwałej utraty postaci jest ogromnym ciosem, ale jest też całkowicie mile widziane. To dodatkowa rzecz tworząca niesamowity klimat tej produkcji.

Gods Will Fall jest po prostu piękne

Gods Will Fall to piękna gra. Każda scena jest niezwykle dopracowana, a kolory gry płynnie łączą się ze sobą. Same lochy, w przeciwieństwie do większości roguelike'ów, nie są generowane proceduralnie. Populacja wrogów i ich rozmieszczenie w lochach zmienia się z rundy na rundę. To kolejny plus produkcji, który sprawia, że gra nie nudzi się zbyt szybko.

Najsłabyszm punktem gry jest to, że Gods Will Fall jest trochę za krótka. Zwięzłość gry sprawia, że nawet po jej ukończeniu, druga próba jest nadal atrakcyjna, ze względu na system osobowości, który sprawia, że ciągle musimy zgadywać, co wydarzy się za chwilę i dostosowywać się do tego, co dzieje się na ekranie.

Gods Will Fall

Artykuły, które mogą Cię zainteresować:

Potencjał niewykorzystany do końca. Recenzja gry Destruction Allstars
Nowy tryb w Assassin's Creed Valhalla! Czym jest River Raids?
Mafia wprost z japońskich z ulic. Recenzja The Yakuza Remastered Collection

Czytaj dalej